+48 660 549 441

Kiedy u świń pojawia się szaroczarna, krwista biegunka ze strzępkami śluzu, może to oznaczać, że zaraziły się krętkami dyzenterii.

Krętki dyzenterii (Brachyspira hyodysenteriae) są odporne na niekorzystne czynniki środowiska, w szczególności na niskie temperatury. Bakteria przeżywa ok. 112 dni w kale świń, w glebie, przy 10°C do 10 dni, w kale rozcieńczonym z wodą w temperaturze 0 –10°C aż 48 dni, a przy –80°C nawet 10 lat!

Choroba atakuje głównie świnie w wieku 8.–20. tyg. życia. Objawy u zwierząt zainfekowanych w sposób naturalny pojawiają się po 10 –14 dniach. Świnie pobierają mniej paszy i szybko tracą na wadze, a długotrwała biegunka prowadzi do odwodnienia i kwasicy, co kończy się śmiercią. W stadzie może wystąpić postać podkliniczna bez typowych objawów biegunki. Obserwujemy słabsze przyrosty masy ciała, a świnie gorzej wykorzystują pobraną paszę.

Straty przy dyzenterii sięgają
18–50 zł
na jednego tucznika.

Jak się zarażają: Infekcja szerzy się drogą pokarmową. Świnie chętnie zjadają ze ściółki i podłogi kał zarażony krętkami. Choroba pojawia się w chlewni przy wprowadzeniu nowych, bezobjawowych nosicieli i paszy zanieczyszczonej odchodami. Groźnymi roznosicielami są gryzonie i muchy. Zagrożeniem mogą być psy i koty. Żeby sprawdzić, czy nasi pupile są zarażeni, trzeba pobrać próbki kału z prostnicy i wysłać do laboratorium – podpowiada lekarz weterynarii. Rozprzestrzenianiu choroby sprzyja utrzymywanie świń na ściółce, stres, zbyt duże zagęszczenie, mieszanie ze sobą różnych grup wiekowych i technologicznych i ich przenoszenie. Zachorowalność sięga 75%–90%, a śmiertelność od 2–3% nawet do 30%. Do badań laboratoryjnych potrzebne są zbiorcze próbki kału, pobrane bezpośrednio z prostnicy chorych świń lub świeże odchody ze ściółki albo z podłogi. Hodowca może je pobrać samodzielnie do jałowego pojemnika ale musi schłodzić próbki w lodówce lub zamrozić do przyjazdu lekarza weterynarii. Ważne, żeby próbka pochodziła nawet od kilkunastu świń, wtedy wynik będzie wiarygodny. W przypadku dyzenterii laboratoryjny test PCR to najlepsza, wysoce czuła i najszybsza metoda. Wynik uzyskuję w ciągu jednego dnia. Zawsze z niej korzystam – opowiada specjalista. Szybki test PCR jednej zbiorczej próbki kosztuje ok. 150 –160 zł netto.

Czym leczyć?

W leczeniu dyzenterii skuteczne są tiamulina, walnemulina i tylwalozyna. Najczęściej stosuje się tiamulinę podawaną w wodzie do picia, w formie paszy leczniczej oraz w formie iniekcji. Dobre efekty daje stosowanie, opartych na ziołach i prebiotykach, dodatków paszowych i chelatów cynku i miedzi. Efekty podawania chelatów można zauważyć po 4–5 dniach od momentu rozpoczęcia stosowania. Dodatki paszowe można podawać pulsacyjnie przez cały okres tuczu. Lekarz weterynarii opracowuje program i dawki indywidualnie dla każdej fermy. Koszt te- rapii wynosi ok. 5 zł/sprzedanego tucznika i jest ponaddwukrotnie mniejszy od kuracji antybiotykowych. Obecnie na rynku nie ma skutecznych szczepionek przeciwko dyzenterii.

Najlepsza depopulacja: Jeśli badania laboratoryjne potwierdzą obecność dyzenterii w chlewni, najlepsza metoda to całkowite usunięcie świń z fermy. Depopulację planuje się na lato, kiedy temperatura powietrza przekracza 18°C, ponieważ takie warunki ograniczają żywotność krętków. Kilka miesięcy przed zabiegiem trzeba przeprowadzić deratyzację. Po usunięciu świń z fermy dokładnie czyścimy i dezynfekujemy wszystkie powierzchnie i wyposażenie. Po 6–8 tyg. można ją znów zasiedlić. Eradykacja, czyli całkowite usunięcie choroby i wywołującego ją patogenu z organizmu świń jest znacznie trudniejsza. Jeśli hodowca po konsultacji z lekarzem weterynarii zdecydują się na nią, muszą ją zaplanować na lato. Ważne, by wtedy na fermie przebywały tylko lochy, prosięta do 2. tyg. życia i loszki w wieku powyżej 180 dni życia

Przede wszystkim bioasekuracja: Zwierzęta z nieznanego źródła trzeba poddać 7–8-tyg. kwarantannie. Rolnik i każdy pracownik fermy musi zmieniać obuwie i ubrania przed wizytą w chlewni. Rozprzestrzenianie się choroby ogranicza podział fermy na strefę czystą i brudną, dokładne mycie i dezynfekcja pomieszczeń, dezynsekcja i deratyzacja, stosowanie zasady całe pomieszczenie pełne – całe pomieszczenie puste, kontrolowanie wszystkich osób wchodzących na jej teren i środków transportu. Koszt choroby waha się od 18 do 50 zł/sprzedanego tucznika i wynika z padnięć, kosztów terapii, a także pogorszenia wskaźnika wykorzystania paszy i spadku przyrostów masy ciała.

Lekarz weterynarii Michał Kajko
Specjalista trzody chlewnej

Najnowsze artykuły:

Problemy zdrowotne w tuczarniach i ich zwalczanie

Do najczęściej stwierdzanych problemów zdrowotnych na podstawie własnych obserwacji oraz informacji od lekarzy weterynarii sprawujących opiekę weterynaryjną nad tuczarniami w różnych częściach kraju należą m.in. zakażenia cirkowirusowe, adenomatoza, streptokokoza,...

czytaj dalej

Choroby trzody chlewnej – Leptospiroza świń

Diagnozując zagadnienia mające wpływ na zaburzenia rozrodcze loch, na czoło czynników epizootiologicznych wysuwa się Leptospiroza. Unaocznienie problemu ma miejsce w związku z podwyższeniem jakości diagnostyki laboratoryjnej, wzrostem edukacji weterynaryjnej, ale i...

czytaj dalej

ZAPYTAJ DORADCĘ

Doradca Klienta jest do Państwa dyspozycji. Podczas spotkania lub rozmowy telefonicznej odpowie na Wszelkie Państwa pytania i wątpliwości odnośnie świadczonych przez nas usług:

Paweł Zarzeczny
tel: 660 549 441

Biuro:
ul. Jagiellońska 71
10-237 Olsztyn
Czynne w godzinach:
pn-pt 8:00-15:00
tel. +48 89 526 13 33
mail: biuro@vet-com.pl

Gabinet małych zwierząt: